Kawały o blondynkach
|
Po chwili ktoś puka:
- Puk, puk.
- Kto tam?
- Sąsiadki!
- Nie, nie ma siatek! |
|
- Słuchaj, Mareczek powiedział, że jestem piękna, mądra i bardzo interesująca, a później mi się oświadczył!
- I co, wyjdziesz za niego?
- Coś ty! Nie wyjdę za faceta, który mnie okłamuje już przed ślubem! |
|
- mówiłaś, że lubisz ptasie mleczko?
- tak, nawet bardzo.
To wpadnij do mnie, mam tu dwóch orłów... |
|
- I co zrobiłaś?
- Zrobiłam mu szybko laskę.
- Dlaczego?
- To proste! Łatwiej umyć zęby niż podłogę. |
|
Blondynka do blondynki:
- Wszyscy mężczyźni są jednakowi.
- Masz rację, ale to nie znaczy, że musisz to codziennie sprawdzać. |
|
Ile dałaś za niego?
- A, z pięć razy... |
|
Gdy się skończył jedna wybuchła płaczem.
-Co ci się stało?
-Myślałam, że on się z nią ożeni! |
|
-Czy mogę prosić do walca?
-Zgłupiałeś? Nie miałeś czym przyjechać!? |
|
- jak długo jedzie pociąg z Katowic do Warszawy?
Informatorka mówi :
- chwileczkę......
Blondynka na to :
- dziękuję ! |
|
- Co słychać? - pyta panienka.
- Nie narzekam.
- Maż nie pije, kase daje?
- Nie narzekam.
- A dobry jest w łóżku?
- Nie narzekam.
- A skąd masz tego siniaka pod okiem?
- Raz... narzekałam |
|
|
- Wraca blondynka z wakacji, siada wygodnie w fotelu, zakłada nogę na nogę, a noga do nogi mówi: nareszcie razem! |
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 11 z 51 |