|
|
|
|
|
|
|
| |
The best! Kawały najlepsze ze śmiesznych... Ostra selekcja
|
- Kto tam ???
- Jean Claude Van Damme...
Dziadek na to - Nie znam! Wszyscy czterej wypier..lać!!! |
|
Prowadzący zadaje pytanie:
- Myli się tylko raz...
Blondynka udaje, że myśli, myśli... i odpowiada:
- Brudasy. |
|
Po serii ciosów jeden z zawodników pada na deski. Sędzia zaczyna liczyć, tłum szaleje! Wstanie?! Nie wstanie?! Wstanie?! Nie wstanie?! - Nie wstanie - komentuje jedna z babć - znam chama z tramwaju. |
|
Żona pyta:
- Co się stało?
- Z kolegą się pokłóciłem...
- O co?
- Jego żona przyszła go odwiedzić w pracy. Z pieskiem przyszła. I ja pokazałem palcem na pieska i spytałem: "To też suka?" |
|
Jako, że mieli zamiar wrócić późno, dali swojemu kamerdynerowi wolne do następnego dnia. Okazało się niestety, iż żona nie bawiła się za dobrze, więc postanowiła wrócić szybciej do domu. Mąż natomiast bawił się wyśmienicie i został dłużej.
Kiedy kobieta weszła do domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go za rękę do sypialni, spojrzała na niego i powiedziała:
- Janie, zdejmij moją suknię.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me pończochy i podwiązki.
Zdjął jak mu kazano.
- Janie, a teraz moj stanik i majtki.
Zdjął. Napięcie wciaż rosło, gdy kobieta dodała:
- Janie, zwolnię Cię jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy! |
|
z wyznaniem miłości do swojej dziewczyny, spytał więc koleżankę, jak to dokładnie napisać. "Musi być romantyczny z odrobiną macho" - doradziła mu koleżanka. Więc napisał:
"Na górze róże,
na dole fiołki,
ssij pałę". |
|
|
W trakcie kupowania należy pier***lnąć "Rolexem" z całej siły o podłogę - jeśli zegarek jest prawdziwy, sprzedawca umrze na zawał serca. |
|
Wchodząc kiedyś do jednej z sal, zobaczył napis na tablicy:
Stary Fredro w księgach grzebie,
młodzież jemu żonę je.bie...
Dowcipniś który to napisał, nie docenił jednak ciętego języka Fredry. Hrabia dopisał:
Je.bcie, je.bcie moje dziatki,
jam pierd.olił wasze matki,
i zapewne z tej przyczyny,
wy jesteście skur.wysyny... |
|
Kochankowi postawił ultimatum: Jeśli nie zerwie tego związku, ześle na niego klątwę trzech chińskich tortur. Kochanek tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka w jej sypialni na drugim piętrze.
Rano obudził go silny ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. Na głazie jest napisane: "Chińska tortura nr.1". Mężczyzna tylko się uśmiechnął. Ponieważ był silny, uniósł głaz i wyrzucił go przez okno. Wypuszczając kamień z rąk zauważył napis po jego drugiej stronie: "Chińska tortura nr.2 - prawe jądro przymocowane jest do głazu". Mężczyzna był bystry, więc natychmiast - chcąc uniknąć dramatycznych spustoszeń w swoim organiźmie - wyskoczył przez okno za głazem. Mijając futrynę zauważył napis: "Chińska tortura nr 3 - lewe jądro przywiązane jest do nogi łóżka".
|
|
Siedzi sobie starsza pani i widzi a tam młody chłopak głośno ziewa i
szeroko otwiera buzię. Ona na to:
- Dziękuję!
Koleś:
- Za co?
- Za to, że Pan mnie nie połknął!
- Małp nie jadam!! - śmieje się
- Dziwne wydawało mi się, że świnie wszystko jedzą... |
|
Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił
przynętę i czeka. Mija godzina, dwie - ani jednego brania. Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył
młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę. Po pięciu minutach następną. Potem jeszcze jedną.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran. - Ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy
piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue. - zabełkotał coś...
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue. - znowu niewyraźnie zabełkotał młody wędkarz
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe. |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 11 z 68 |
|
| |
|
|