Kawały o dzieciach, rodzicach, szkole.
|
- Dzień, dobry ciociu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia. |
|
- Podstaw rączką Jasiu, nasypię ci orzeszków.
- Proszę raczej nasypać tatusiowi!
- Tak bardzo kochasz tatusia?
- Nie o to chodzi!!! Tatuś ma większą rękę |
|
- Sty...?
- Czeń!
- Lu...?
- Ty!
- A dalej sama!
- Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień! |
|
Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
- Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz DVD...
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
- Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
- Ale babcia jest... |
|
- Dziękuję, wszystko w porządku. Tylko strasznie płacze po nocach, narzekamy na brak snu. Czujemy się juz bardzo zmęczeni i niewyspani. - A jak Krysia? - Jaka Krysia?! Krysia to ja, Marian wygląda jeszcze gorzej... |
|
- Siedem, prose pana. - To ile będziesz miał w następne? - Dziewięć... Siadaj, pała! - A niech to cholera, pała w urodziny...!! |
|
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko.
My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..." |
|
napisanie wypracowania, które bedzie
zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna dziewczynka napisała:
- "Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy".
Druga:
-"Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd".
Teraz kolej na Jasia:
- "Idzie drogą stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York Times"a"...
- A gdzie "zapewne i gdyż?"- pyta nauczycielka.
"Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego..." - dokończył Jasio |
|
Nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło
odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i
powiecie: "To Krzyś, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Adaś. Teraz
jest lekarzem."
Na to cienki głosik z tyłu sali:
- Albo: to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje. |
|
-Noo... wiesz... tam skąd się biorą dzieci.
-W bociana!? |
|
- Mamo, mamo, mówią, że jestem nienormalna.
- Kto tak mówi?
- Muchy. |
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 11 z 112 |