|
|
|
|
|
|
|
| |
Dla doros³ych Tylko dla doros³ych! Kawa³y dla osób powy¿ej 18 roku zycia.
|
- Jak pan, panie s±siedzie to robi, ¿e te pañskie pomidorki takie du¿e,
³adne i czerwone? - pyta s±siadka.
- Bo ja mam na nie taki w³asny patent: wychodzê wcze¶nie rano do ogrodu w
szlafroku, kiedy wszyscy ¶pi±, zrzucam ten szlafrok, przechadzam siê miêdzy
grz±dkami, no i te pomidorki tak siê do mnie piêknie rumieni±. To wszystko.
S±siadka zrobi³a tak samo, przez miesi±c przechadza³a siê nago po ogrodzie.
Za jaki¶ czas spotyka siê z s±siadem:
- I co? Dzia³a mój patent? - pyta s±siad.
- Wie pan... Pomidorki jakie by³y, takie s±... Ale ogóry to taaaakie! |
|
1. Rusa³ki - ten mnie rusa³, tamten rusa³.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie mia³, tamten mia³.
4. Z³ote rybki - rypi± siê jak z³oto.
5. S³omiane - r¿n± siê, jak sieczka.
6. Pobo¿ne - najchêtniej le¿± krzy¿em.
7. Dziecinne - co do r±czki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozk³adaj± siê w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmuj± wszystkich cz³onków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu. |
|
- Hmm.. - my¶li facet - tego jeszcze nie by³o.
Wszed³, a tam za ciê¿kim dêbowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- Czego chcia³?
- N... no... skorzystaæ z, z, z u-u-us³ug...
- P³aci tu 500,- z³ i idzie w te drzwi po prawej.
Zap³aci³ i poszed³. a tam na koñcu korytarza kolejna, ju¿ m³oda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- Witam pana.
- Tam, chcia³em...
- Tak, tak wiem, 300,- z³ i drzwi po lewej.
Zap³aci³, poszed³. Na koñcu korytarza nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- Dzieñ dobry.
- Dzieñ dobry, chia³em skorzystaæ z us³ug.
- Ach, tak... 100,- z³ i te drzwi za mn±.
Ok, zap³aci³, ju¿ tyle wyda³, to stówa go nie zbawi. Wszed³, drzwi siê zatrzasnê³y, a facet stoi na dworze, nie mo¿na ju¿ wróciæ, bo klamki z tej strony nie ma... rozgl±da siê (nieco sko³owany), a tu ma³a tabliczka z napisem: "w³a¶nie zosta³e¶ wyruchany przez siostry urszulanki" |
|
Bankier - na raty
Alpinista - zawsze na górze
In¿ynier - zgodnie z planem
Listonosz - dochodzi szybko
Polityk - koczy na obietnicach
Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
¦mieciarz - dochodzi raz w tygodniu
Policjant - tward± pa³k± z kajdankami
Szachista - bije konia nawet przy królowej
Detektyw - tylko w ciemno¶ciach i incognito
D¿okej - galopuje ostro i zawsze chce byæ pierwszy
Pi³karz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie mo¿e trafiæ
Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
Nurek - ma wielkie ci¶nienie, zw³aszcza, gdy jest g³êboko
Golfista - ma³e pi³eczki, a upiera siê ¿eby zaliczyæ 18 dziurek
Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
Pracownik Biura Podró¿y - nigdy nie mo¿e znale¼æ w³a¶ciwego miejsca
Dealer samochodów - niewa¿ne gdzie i komu, aby tylko wepchn±æ ten swój z³om |
|
Zacz±³ awanturê, polecia³y wyzwiska, a ¿ona na to spokojnie:
- Sam sobie jeste¶ winny!
- Jak to?
- Kawê wypi³e¶, ca³y barek wypi³e¶, ciastka zjad³e¶ - no to co ja mu mia³am zaproponowaæ? |
|
Powodowa³o to zrozumia³e niedogodno¶ci, wiêc szuka³ pomocy u wielu lekarzy, ale medycyna okaza³a siê tu bezradna. Poszed³ wiêc po radê do czarownicy.
- Id¼ jutro w nocy do lasu - powiedzia³a czarownica. - Tam napotkasz polanê, na polanie bêdzie sta³ pieñ ¶ciêtego drzewa, a na pniu bêdzie siedzia³a ¿aba. Spytaj jej, czy wyjdzie za ciebie za m±¿. Ona odpowie ci, ¿e nie. I wtedy samo siê skróci o 10cm.
Facet zrobi³ jak czarownica powiedzia³a, znalaz³ pieñ i ¿abê:
- ¯abo, czy wyjdziesz za mnie za m±¿?
- Nie!
Facet patrzy - jego przyrodzenie zmniejszy³o siê o 10 cm.
Po powrocie do domu facet postanowi³ jednak, ¿e nastêpnej nocy jeszcze raz wybierze siê do ¿aby, jako ¿e zmiana by³a zbyt ma³a i nie rozwi±zywa³a problemu. Znalaz³, jak za pierwszym razem, polanê, pieniek i ¿abê.
- ¯abo, czy wyjdziesz za mnie za m±¿?
- Nie, nie, nie, i jeszcze raz nie! |
|
Wchodzi do sypialni ¿ony i mówi:
- Widzisz, to jest ta ¶winia, z któr± uprawiam seks, jak ty nie chcesz.
Na to ¿ona:
- Ty debilu. Mo¿e nie zauwa¿y³e¶, ale to co masz pod pach±, to nie ¶winia tylko owca.
Na to m±¿:
- Zamknij siê! Mówiê do owcy. |
|
Mia³em lat ju¿ na¶cie gdy mnie tak zebra³o
aby bli¿ej poznaæ pewn± dziurkê ma³±.
Lecz jakby tu zacz±æ to badanie tworzyæ ?
Pewnie by siê zda³o najpierw jêzyk w³o¿yæ.
Tak jak nakazuje etykieta stara
we wszystkim co czynisz musi te¿ byæ miara.
Pocz±³em wiêc najpierw z zewn±trz obw±chiwaæ,
dobrze siê przygl±daæ, i kszta³ty podziwiaæ.
Potem coraz ¶mielej, przyszed³ pomys³ taki
by oprócz budowy poznaæ tak¿e smaki.
U¿y³em jêzyka i rozczarowanie,
jêzyk by³ za krótki koñca nie dostanie.
Wyznam te¿ tu szczerze co siê we mnie dzia³o,
wci±¿ napiêcie ros³o i sztywnia³o cia³o.
By m±k nie przed³u¿aæ uzna³em, ¿e pora
wreszcie palec w³o¿yæ tak jak u doktora.
Kiedym palec liza³ z podnieceniem ¿ywo
wreszcie smak pozna³em. W ¶rodku by³o piwo.
Przyznam, ¿e do trunku szacunek mam wielki,
odt±d ju¿ ze szklanki pijê, nie z butelki. |
|
, by j± jako¶ owocnie zainwestowa³y . Na drugi dzieñ przepytuje dzieci. Asia mówi:
- Kupi³am s³odk± bu³eczkê, zjad³am j± a drobinki da³am kurce, by nam znosi³a jajka."
- Bardzo ³adnie - powiedzia³a pani.
Zg³osi³ siê Pawe³ek:
- A ja kupi³em brzoskwiniê, zjad³em j± a pestkê zasadzi³em, by z niej wyros³o drzewko
Pani by³a zachwycona: - ¦wietnie!
Ostatni siê zg³osi³ Ja¶:
- Ja kupi³em kaszankê.
Pani siê zaciekawi³a: - A jak zaowocowa³a twoja inwestycja?
- Wy¶mieniecie! Najpierw siê ni± seksualnie zaspokoi³a moja siostra, potem j± zjedli¶my. Wieczorem tata u¿y³ flaka jako prezerwatywê, rano do niego wszyscy nasrali¶my i mama posz³a kaszankê oddaæ do sklepu jako zepsut±. I z³otówkê mam z powrotem... |
|
Ty³ki im starszliwie spali³o, ani usi±¶æ, ani gaci chocia¿ w³o¿yæ Wrócili do hotelu i poprosili o pomoc do¶wiadczon± recepcjonistkê a ona:
-Panowie , macie tu miski, nalejcie mleka i zanurzcie ty³ki.
Ty³ki piek³y niemi³osiernie, wiêc siê ani chwili nie zastanawiali tylko hop dupska w mleko...
Akuratnie do hotelu wesz³y dwie blondynki, widok je zszokowa³... Jedna mówi do drugiej:
- Tyle razy widzia³am jak faceci siê spuszczaj±... ale pierwszy raz widzê jak tankuj±! |
|
Nagle - dzwonek do drzwi. M±¿. Zanim kochanek zdo³a³ siê gdzie¶ schowaæ, m±¿ wszed³ do mieszkania. Widzi go³ego faceta i pyta ¿onê:
- Co jest?!
- To jest najnowszy japoñski robot do zadowalania kobiet pod nieobecno¶æ ich mê¿ów.
- OK.
¯ona posz³a gotowaæ, m±¿ z zaciekawieniem przygl±da siê "robotowi" i mruczy pod nosem:
- Hm.... robot nie facet, spróbowaæ nie pederastia...
I zabiera siê go zapinaæ od ty³u. Ten jednak siê w sobie spi±³ i nie wpuszcza. M±¿ my¶li:
- Hm.... wygl±da realistycznie, ale trzeba by ulepszyæ... Wezmê wiertarkê i rozwiercê.
W tym momencie kochanek nie wytrzyma³ i mówi metalicznym g³osem:
- po-pró-boj po-no-wnie... po-pró-boj po-no-wnie... |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
|
| |
|
|