|
|
|
|
|
|
|
| |
U lekarza Kawały o lekarzach i chorych
|
- No i po co było się tak denerwować? Proszę oto pański ząb. Już po wszystkim.
- Proszę, oto oparcie od pańskiego fotela, panie doktorze... |
|
Leży na fotelu. W ustach gaziki, pan doktor dłubie jej w zębach. Krew się leje, pot i łzy. Nagle - telefon w jej torebce. Dzwoni i dzwoni. Kobieta bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK, zaraz skończymy. Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni. |
|
- Po co to pani?
- Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista. |
|
mówi do słabiutko wyglądającego pacjenta:
- Uuu! Panie, ostatnio jak widziałem taki przypadek to trzeba było całe stado wybić. |
|
- Proszę pani, ja mam taki problem, że mam erekcję 24 godziny na dobę. Co pani mi da?
- Całodzienne wyżywienie, nocleg i 1500 zł miesięcznie. |
|
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz ?
- Coś Ty! Nie mam odwagi... |
|
Rozebrany, starszy, trochę głuchawy dziadek pyta z zadowoloną miną:
- Jak pan powiedział, doktorze? Że wyglądam jak arystokrata?
- Nie, nie. Powiedziałem, że wygląda mi to na raka prostaty. |
|
- Słuchaj, mam straszny problem. Moczę się w nocy. Nie wiem już co z tym
zrobić..
- Idź do psychologa. Na pewno coś ci na to poradzi.
Po jakimś czasie spotykają się znowu.
- I co byłeś u tego psychologa? Nadal masz problem z moczeniem?
- Oczywiście. Ale teraz jestem z tego dumny ! |
|
|
- Niech pan mi pomoże... Mam straszne problemy z ułożeniem sobie poprawnych stosunków z otoczeniem i nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi... Nie wiem dlaczego... Nie rozumiem dokładnie ale mam z tym trudności. To jak? -pomożesz mi ty stara, łysa pierdoło? |
|
Mężczyzna podnosi się z łóżka i sięga do szafki.
- Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
- Tak.
- Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę,cholerę, dur brzuszny, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne zapalenie jelit, ospę wietrzną, chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię, rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
- O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
- Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną dietę naleśnikową.
- A ta dieta mi pomoże ?
- Pomoże albo nie. Skąd k*** mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor - naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod drzwiami. |
|
Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował ze swojego terapeuty.
Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:
- Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji.
- A jak on to zrobił?
- Kazał mi obciąć nogi od łóżka. |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 11 z 51 |
|
| |
|
|