|
|
|
|
|
|
|
| |
O zwierzętach Kawały o zwierzętach
|
Postawili zatem zwierzę na czerwonym
kawałku materiału - w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony.
Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku
materiału - kameleon stał się żółty.
Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o różnych kolorach:
- zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec eksperymentu naukowcy
rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim kameleona. Ku zdziwieniu
naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił łeb w ich
stronę i powiedział:
- Weźcie wy się, kur**, odpie****... |
|
|
I pewnie umarł by biedaczek z głodu gdyby przepływający statek... nie wkręcił go
w śrubę... |
|
Prokurator pyta pierwszego:
- Imię?
- Kaczor.
- Dobra, mów pan, co tam się stało.
- No więc pływałem po stawie i dmuchnąłem pod wodą bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
Zeznaje drugi kaczor.
- Imię?
- Kaczor.
- Co się wydarzyło?
- No więc pływałem po stawie i dmuchnąłem bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
Zeznaje trzeci kaczor.
- Imię?
- Kaczor.
- Co się wydarzyło?
- No więc pływałem po stawie i dmuchnąłem bąbelka, a tu przychodzi gliniarz i zakuwa mnie w kajdanki.
W końcu podchodzi czwarty ptak. Prokurator uśmiecha się.
- Niech zgadnę. Pan też ma na imię Kaczor?
- Nie. Bąbelek. |
|
jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał. |
|
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską... |
|
Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot sra mi na dywan.
- Jak to?
- No sra na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, rewelacja! Jak rozpędził się w pokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały! |
|
, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań.
Trzeba się było pochodzić kilka dni po urzędach by ta sprawę załatwić, zwołał więc
miejscowa społeczność by wybrała przedstawiciela, zadecydowano więc by
był to niedźwiedź bo duży, silny i wzbudza respekt.
Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on
mówi, że nic.
Jak to nic ? Ty taki wielki i nic?!
Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo, wraca po
ośmiu godzinach i też nic.
Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna...
Podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła.
No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika?
Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu, przecież Ty nic nie
potrafisz
załatwić, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach
uradowany, z kompletem zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka
opadła.
Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie tylko otworzyłem drzwi, to w każdym biurze ktoś z rodziny... |
|
Rozmawiają po czym właściciel dobermana pyta.
- może spuścimy nasze psy niech sie pobawią.
Ok
... po chwili właściciel dobermana patrzy z niedowierzaniem, że z jego psa nic nie zostało po zabawie i oferuje kupno tego jamnika.
-zapłacę ci 10 tys. za tego psa.
-NIE
-20tys
-NIE
-50tys
- Nic z tego! 50 tys. to ja dałem za operację plastyczną tego krokodyla. |
|
Zwierzątko jest w opłakanym stanie: popękana skorupa sklejona taśmą, jedna z nóżek owinięta bandażem, opuszczona smutno główka. Barman patrzy na zwierzę z litością. - Co mu jest? - Wszystko w porządku. Wygląda może nie najlepiej, ale jest w świetnej formie. Czy pan wie, że on jest szybszy od psa? Barman patrzy na właściciela żółwia ze zdziwieniem. - To niemożliwe! - No, to możemy się założyć. Zanim pański pies ruszy swój tłusty tyłek, mój żółw będzie już przy drzwiach. Barman ustawia psa, odliczanie, START! W tym momencie mężczyzna chwyta swojego żółwia, bierze potężny zamach i rzuca nim w stronę drzwi. Pies jest w połowie drogi, kiedy jego konkurent z hukiem ląduje na framudze. - A nie mówiłem, że będzie pierwszy? |
|
Pobawisz się ze mną w chowanego!!
Słoń odpowiada:
Dobrze ja szukam pierwszy!!
Słoń liczy do 10 i zaczyna szukać!!
Szuka 5minut, zaraz mija 1 godzina, potem 2 godziny i mówi:
Ja już się nie bawię mam Cię w dupie!!
A mowka wychodzi mu z dupy i mówi:
Skąd wiedziałeś?? |
|
Przede wszystkim trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnąć go w j*ja. Następnie szybko się oddalić, pamiętając że jeśli:
a. uciekamy, zaś niedźwiedź nas nie goni, to jest to miś pluszowy
b. jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to niedźwiedź brunatny
c. jeśli uciekamy na drzewo, zaś niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że spadamy prosto w jego łapska, to bez wątpienia jest to grizzly
d. jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i wsuwa liście, to jest to miś koala
e. uciekamy, ale nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź polarny
f. jeśli niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol - największa ciota wśród niedźwiedzi! |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 11 z 98 |
|
| |
|
|